Lalka Podróżniczka to Anioł Stróż dla imigrantów

O wspólnej polsko-ukraińskiej tradycji motania słowiańskich lalek mocy i magicznej lalce podróżników opowiedziała koordynatorka Klubu dla żorskich cudzoziemców „Nieobcy”, lektorka języków obcych i tłumaczka Alla Ożyjewska-Brożyna – w wywiadzie dla żorskiego blogera Dariusza Filaka.

Dariusz Filak – Pani Allu. Co to jest Mоtanka?
Alla Ożyjewska-Brożyna – Motanka to słowiańska lalka mocy, robiona przez kobietę z intencją na zdrowie, miłość, dzieci, bogactwo, sukces lub z innymi życzeniami.

– Skąd się wzięła ta tradycja?
– Tradycja motania (od tego pochodzi nazwa lalki – Motanka, bo motana, robiona bez igły) lalek jest słowiańską tradycją, niegdyś popularną również w Polsce, a teraz rozpowszechnioną głównie na Ukrainie oraz Białorusi. Pierwsze lalki tworzone z trawy, słomy, gliny… Na wykopalisku kultury Trypoliskiej na terytorium Czernihowskiego Obwodu Ukrainy było znaleziono lalkę glinianą, która ma 5 tys. lat! Miąższ chleba, zamotany w ścireczkę, także służył jako pierwsza lalka oraz smoczek dla niemowlęcia.

– Jaki ma ona cel, czy też przesłanie?
– Pierwsze lalki robiły się z intencją na ozdrowienie, jeśli w domu ktoś był chory, lub na przerwanie szeregu nieszczęść, które spotkały rodzinę. Po rozwiązaniu problemu taką lalkę trzeba było spalić razem z tym negatywem, który ona zabrała ze sobą. Później się pojawiły lalki obrzędowe – Wielkanocne, Matka Boska z niemowlęciem, robione na urodzaj, Sześciorączka etc. Ciężarna kobieta robiła 7 laleczek o intensywnych kolorach na każdy dzień tygodnia, żeby goście, odwiedzające urodzone dziecko, zwracali uwagę na lalki, a nie na niemowlę. Motanki nie mają twarzy, gdyż lalka z twarzą (będąc do kogoś podobna) może zacząć żyć własnym życiem i nie wykonać przekazanych jej funkcji. Również może być z krzyżem na twarzy, który symbolizował dla naszych przodków połączenie męskiego i żeńskiego pierwiastków, a przez „okienko” na rodzinę i dom patrzył Bóg.

– Co to jest lalka Podróżniczka, co ona ma przekazać człowiekowi?
– Lalka Podróżniczka pierwotnie była robiona przez kobietę dla męża, który wyjeżdżał na zarobki w dalekie kraje (jak, np. Czumacy jeździli po sól), miała chronić go w drodze od wrogów, nieszczęść i głodu i przyprowadzić do domu. Lalka była w rozmiarze kieszonkowym i miała torebkę z ziarnem. W nowoczesnej interpretacji symbolizuje osobę często podróżującą lub tą, która się przeprowadziła do obcego kraju. Więc praktycznie każdy z nas musi mieć swoją Podróżniczkę, takiego Anioła Stróża.

17 lipca na zaproszenie Pani Ireny Przeliorz ze Świetlicy MOK w Roju opowiem o tradycji motania lalek mocy, zademonstruję motanki, zrobione przez twórczyni z Ukrainy Panią Natalię Buhai, oraz spróbujemy z dziećmi zrobić każdy swoją lalkę Podróżniczkę.

– Dziękuję za rozmowę.

– Dziękuję!

Autor: Dariusz Filak

Zdjęcie: Przemysław Brożyna (z wydarzenia „Od Jana do Iwana 2020” w Bielsko-Białej)

Back to top