Mięso z ciastem i mięso w cieście czyli Sekrety kuchni kazachskiej ;)

W poprzedni weekend projekt „Kuchnie Świata w Żorach” gościł u rodziny repatriantów z Kazachstanu Anatola i Julii Czerniawskich.

W związku z ograniczeniami, związanymi z sytuacją epidemiczną w kraju,  postanowiliśmy drugą połowę projektu zrobić w edycji online, więc smakoszom mięsnej tłustej kuchni azjatyckiej części krajów byłego Związku Radzieckiego zostaje tylko wzdychać przed monitorem, myśląc o zapachach, jakie fruwały w kuchnie, a najlepiej przygotować BESZBARMAK (czyli mięso z makaronem) samemu i zaprosić dużo gości.

A wszystko dlatego, że Kazachowie są narodem gościnnym. Zastawiają daniami duży okrągły stół i zapraszają całą rodzinę, – opowiada Julia Czerniawska, gospodyni domu, gdzie nagrywamy nasz warsztat. Julia urodziła się i przez całe życie mieszkała w Astanie (teraz – Nursułtan), jest prawosławną. Przeprowadziła się do Żor 3 lata temu razem z mężem Anatolem, który ma pochodzenie polskie i jest katolikiem, oraz córeczką Eweliną w ramach programu repatriacji. Mieszkają w samym centrum, a z ich okien widać naszą piękną starówkę.

„Beszbarmak” oznacza „5 palców”, ponieważ oryginalnie je się tę potrawę gołymi rękoma. Dla beszbarmaku Julia kupiła wołowinę, jednak prawdziwi Kazachowie wykorzystują koninę lub baraninę. Główna zasada – mięso musi być tłuste, aby można było zebrać najbardziej tłustą  warstwę wywaru i podusić w nim cebulę.

Mięso mamy ugotowane. Póki cebula się dusi, a makaron się gotuje, Julia opowiada o kulinarnych tradycjach Kazachów. Okazuje się, że warzyw i owoców jedzą mało, chociaż uprawiają ogródki. Z owoców najbardziej popularne są jabłka, z nich gotują dżem i jedzą z plackami („lepioszkami”). Taki sobie tuzinkowy deser 😊

Czerniawscy pamiętają tradycję kraju, z którego przyjechali. Na stole stoi książka o Astanie, figurki gliniane Kazachów w tradycyjnych ubiorach oraz leżą piękne tiubietiejki (okrągłe czapki z tkanymi wzorami, noszone przez wiele narodowości Azji Centralnej). Korzystam z okazji i ubieram tą najbardziej pasującą do swego ubrania.

Moja śliczna mała koleżanka Ewelina pokazuje album i opowiada o kwietnikach w Astanie, które z lotu ptaka przypominają narodowe barwy Kazachstanu, a jeszcze o tym, jak bardzo tęskni za dziadkami (rodzicami mamy).

Po 3 latach mieszkania w Żorach Czerniawscy zdecydowali się na otwarcie własnego biznesu. Przy ul. Dolne Przedmieście 5 (naprzeciwko MOKu) otworzył drzwi Klub wirtualnej rzeczywistości Virtuos

Dla czytelników blogu „Żory – drugi dom” Julia podzieliła się sekretem przygotowania beszbarmaku, jaki jest w ich rodzinie.

Mięso (tłusta wołowina, a najlepiej tłuste żeberka wołowe) marynujemy na noc: nacieramy mięso solą, pieprzem i czosnkiem. Następnego ranku gotujemy mięso 2-3 godziny, żeby było miękkie, oddzielamy od kości i kroimy na średnie lub drobne kawałki.

Z bulionu odlewamy w osobny garnek górną, najbardziej tłustą, warstwę – w niej będziemy dusić cebulę, pokrojoną w półkrążki. Dodajemy soli i pieprzu.

Gotujemy makaron w bulionie. Przepis na makaron: 1,5 szklanki mąki, 2 jajka, sól,  woda. Wyrabiamy twarde ciasto i zostawiamy na 30 min w woreczku. Potem rozwałkowujemy ciasto w cienki krąg , 2-3 mm, i kroimy najpierw w paski, a potem w romby lub prostokąty. Kładziemy na ręcznik do podsuszenia. Gotujemy ciasto-makaron w bulionie i wykładamy na szeroki talerz. Polewamy sosem z cebulą, potem rozkładamy mięso, i jeszcze raz wykładamy cebulę oraz polewamy sosem. Posypamy zieleniną.

AS BOLSYN (czyli Smacznego!)

 

Dziękujemy rodzinie Anatola i Julii Czerniawskich za pomoc w organizacji warsztatu kuchni kazachskiej

Projekt „Kuchnie Świata w  Żorach” realizowany przez Stowarzyszenie Żorska Strefa Przedsiębiorczości, wolontariuszy Klubu wsparcia żorskich cudzoziemców Nieobcy przy dofinansowaniu z budżetu Gminy Miejskiej Żory.

Zdjęcia: Alla Ożyjewska-Brożyna

Wideo: Patryk Gerc, Spinacz Media

 

Szaszłyk po gruzińsku

Adana kebab po turecku

Japchae po koreańsku

Back to top